Będzie remont stadionu GKS-u Katowice

źródło: gazeta.pl

Prezydent Piotr Uszok obiecuje, że już wkrótce na boisku przy ul. Bukowej rozpocznie się remont. Postawił jednak warunek: kibice "Gieksy" muszą się zabrać do... sprzątania

Reklama

Burza wokół katowickiego stadionu przynosi efekty. - Chcemy uzyskać w najbliższym czasie warunkowe prawo do obiektu GKS-u - zadeklarował wczoraj Uszok na spotkaniu z przedstawicielami kibiców i działaczy klubu. Prezydent Katowic nie wie jednak, jak długo potrwa procedura przygotowywania umowy przedwstępnej, która umożliwi rozpoczęcie prac remontowych na stadionie. Nieoficjalnie mówi się o trzech miesiącach. Natomiast proces całkowitego przejęcia przez miasto praw do stadionu może zakończyć się za... kilka lat. - Jestem po rozmowie z Cezarym Dominiakiem, prezesem Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku, i wiem, że park może uwłaszczyć się na działkach, na których położony jest stadion, do końca 2008 roku - przyznał Uszok.

Prezydent nie ukrywał, że jest zirytowany postawą kibiców, którzy w zeszłym tygodniu najpierw wywiesili w mieście 10 transparentów wypominających mu, że nie przejął jeszcze stadionu, a potem urządzili demonstrację na rynku. - W sobotę spotkałem grupkę kibiców, którzy głośno skandowali hasła o stadionie. Gdy mnie zobaczyli, to chcieli uciekać. Zatrzymałem ich i zacząłem tłumaczyć, skąd wynikają problemy. Po 20 minutach przyjęli moje argumenty. Kibice nie mają do końca świadomości sytuacji i dlatego protestują - stwierdził.

Uszok wyjawił też swoje oczekiwania względem kibiców. - Chcę, aby zaangażowali się w uprzątnięcie kamieni ze stadionu oraz usunięcie z murów napisów "GKS", które szpecą miasto.

- Nie mam tylu ludzi, by posprzątali cały stadion - mówił lekko zaskoczony Jan Furtok, prezes GKS-u. Uszok warunek jednak podtrzymał, ale obiecał pomoc swoich służb.

Miasto chciałoby, żeby stadion był otwarty dla publiczności już na najbliższy mecz ligowy 21 kwietnia z Pogonią Świebodzin. Jednak wczorajsza inspekcja policji po raz kolejny potwierdziła fatalny stan techniczny obiektu. Klub postawił już płot za trybuną zwaną "blaszokiem" odgradzający najzagorzalszych kibiców "Gieksy" od bocznego boiska, zainstalowano nowy monitoring, przeprowadzono też ekspertyzę techniczną masztów. - Z innymi poważnymi remontami nie poradzimy sobie sami. Miasto powinno nam jak najszybciej pomóc - mówił Artur Łój, dyrektor GKS-u.

Wiceszef katowickiej policji Krzysztof Kwiatkowski zastrzegał, że samo uprzątnięcie kamieni, to za mało, by klub uzyskał zgodę na organizację imprez masowych. - Główny mankament stadionu to zmurszała posadzka betonowa. Jej stan pogarsza się z dnia na dzień. Tylko poważne prace remontowe mogą temu zapobiec - wyjaśniał.

- Trzeba więc zakasać rękawy do pracy - stwierdził Uszok. Prezydent Katowic powołał zespół roboczy, który ma zająć się rozwiązywaniem problemów Bukowej. Już dziś na stadion po raz kolejny wejdzie kontrola policji, która oceni braki stadionu. Dlatego kibice zwołują się już na godzinę 8 rano, by rozpocząć porządki.

Komendant z zarzutami zajmie się Bukową

Piotr Uszok wyznaczył wczoraj specjalnego pełnomocnika, który zajmie się problemami ze spełnieniem wymogów bezpieczeństwa na katowickim stadionie. Na jego osobistą prośbę został nim... inspektor Mirosław C., były wiceszef śląskiej policji. Przypomnijmy, że C. za kilka tygodni zasiądzie na ławie oskarżonych, bo prokuratura zarzuciła mu niedopełnienie obowiązków. Według śledczych nie zawiadomił organów ścigania o ludziach, którzy brali łapówki w zamian za załatwienie pracy w śląskiej policji. Jakby tego było mało, spotykał się z nimi w komendzie i ingerował w ich rozliczenia finansowe. W środowisku policyjnym C. uchodził za protegowanego oskarżonego o korupcję generała Mieczysława Kluka. To dzięki generałowi został szefem katowickiej policji i przez kilka lat współpracował z prezydentem Uszokiem. W grudniu 2005 został odwołany ze stanowiska, bo prokuratura wszczęła śledztwo w jego sprawie. Kilka dni przed postawieniem mu zarzutów odszedł na emeryturę.

Maciej Blaut, Gazeta Wyborcza, 11.04.2007.

Reklama