Wembley: Community Day zakończony

źródło: własne

Chciałoby się dodać, że zakończył się "sukcesem", ale organizatorzy mają o czym myśleć przed kolejną imprezą testową. Pozytywna ocena testów będzie podstawą do otwarcia stadionu, które ma nastąpić jeszcze w maju.

Reklama

Wembley zostało oddane przez wykonawcę tydzień temu i jest stale przygotowywane do organizacji wielkich imprz. Wczoraj odbył się Dzień Otwarty (Community Day) dla meszkańców dzielnicy Brent, w ktorej stoi "Świątynia Futbolu". Każdy mieszkaniec okolicy mógł, po wcześniejszym zgłoszeniu podania o darmowe bilety, wejść i skorzystać z podstawowych funkcji stadionu, np. cateringu, toalet, kas, schodów i wind.

Media informowały, że nawet 60 000 uczetników mogła mieć sobotnia impreza. Owszem- mogła. Jednak według informacji od jej uczestników, pula wykorzystanych biletów byla znacznie mniejsza. Organizatorzy przewidzieli treningi drużyn młodzieżowych oraz miniturniej piłkarski, w którym brały udział drużyny złożone z lokalnych gwiazd i innych osób publicznych. Ponadto otwarte zostały punkty gastronomiczne i pozostała infrastruktura wewnątrz stadionu.

Choć internetowe relacje odwiedzających zdominował podziw dla olbrzymiej skali przedsięwzięcia, to jednak nie obyło się bez narzekań. Przede wszystkim, drogi komunikacyjne nie były całkiem sprawne. -Ruchome schody były zepsute. Naprawili je i po chwili... znowu przestały działać. Zresztą podobnie było z niektórymi windami. Zwykłe schody były za to szerokie jedynie na dwie osoby- na pewno będzie nerwowo, kiedy przyjdzie tu rozgrywać ważny mecz.- opowiada Hasan, uczestnik sobotniego wydarzenia.

-Kiedy weszliśmy na trybuny, jedyne co mogę powiedzieć to "wow"! Rozmiar po prostu uderza, kiedy się to widzi pierwszy raz.- zachwyca się londyczyk. - Usiedliśmy prawie na szczycie najwyższego poziomu i mieliśmy dziwne poczucie niepewności- to olbrzymia wysokość, miejsca na nogi i przechodzenie do swojego miejsca jest niewiele, a między rzędami nie ma żadnych barierek.-zauważa Hasan.

Sama impreza była raczej nudna- kilka krótkich meczów jakichśtam gwiazd, trening młodch piłkarzy i monotonny komentarz spikera..- bez ogródek opowiada rozczarowany uczestnik, choć podkreśla, że nie interesuje się piłką, a stadion odwiedził turystycznie. Kolejnym powodem do niezadowolenia są ceny posiłków na nowym Wembey- 4 funty za hotdoga i 8 za tradycyjną rybę z frytkami.

Zapraszamy na porcję zdjęć z Dnia Otwartego w prezentacji Wembley.

Zobacz także:

Reklama