Łódź: Hala i stadion w pakiecie dla inwestora

źródło: gazeta.pl

Miasto namawia firmy do współpracy przy budowie hali wielofunkcyjnej. W zamian oferuje m.in. zarządzanie stadionem ŁKS.

Reklama

Przedstawiciele blisko stu firm byli zainteresowani współpracą z łódzkim magistratem przy zarządzaniu powstającą przy al. Unii halą sportową. Tylu przedstawicieli spółek developerskich, banków i organizatorów imprez pojawiło się na konferencji zorganizowanej przez urząd miasta. Jej celem było wybranie operatora, który będzie administrował halą i dołoży do jej wykończenia.

Czego dowiedzieli się potencjalni partnerzy miasta? Na pewno dużo o atrakcyjności Łodzi, jej centralnym położeniu i firmach, które tu inwestują. A o samej hali? Oprócz tego, że będzie w niej można organizować imprezy z 10-tysięczną widownią, to niewiele. Bo przedstawiciele władz miasta nie zaprezentowali biznesplanu ani możliwości zarobkowych w hali.

- Zdajemy sobie sprawę, że wykorzystanie obiektu tak, by na nim zarobić, będzie trudne - mówił wiceprezydent miasta Włodzimierz Tomaszewski. - Z pewnością nie zwrócą się nakłady na wybudowanie obiektu. Ale jest możliwy do wykonania plan, żeby opłaciło się to inwestorowi.

Jedną z zachęt dla potencjalnego wspólnika ma być partycypowanie przy administrowaniu... zmodernizowanym stadionem, na którym gra ŁKS. Tomaszewski nie chciał potwierdzić , że obiekt zostanie zamieniony w stadion miejski. - Nie wiem, jak będzie się nazywał. Ale jest oczywiste, że stojący tam teraz stadion musi ulec modernizacji - zapowiada wiceprezydent.

To m.in. dlatego inwestorzy zobaczyli na planszach, że w pobliżu hali znajduje się boisko z trybunami na 25 tys. kibiców. - Nie będziemy tworzyć podwójnych inwestycji. Hala i stadion będą jak naczynia połączone.

Wybrany operator zostanie zaangażowany również do zagospodarowania powstającego kompleksu sportowo-rekreacyjno-konferencyjnego, który będzie obejmował halę, stadion, aquapark i park na Zdrowiu. Mógłby zarządzać wybudowanymi w tym miejscu pawilonami handlowymi czy usługowymi.

- Oferta miasta wyraźnie spodobała się gościom - zapewnia Joanna Gogolińska z firmy Investment Support, która współpracuje z magistratem w znalezieniu wspólnika do hali. - Przedstawiciele firm włoskich, angielskich czy skandynawskich przyjechali do Łodzi na kilka dni, żeby dokładnie poznać jej specyfikę.

Ale żaden z nich nie złożył wczoraj nawet wstępnej oferty współpracy. - Na znalezienie wspólnika dajemy sobie czas do października - dodaje wiceprezydent Tomaszewski. Zapewnia też, że nawet jeśli chętny do spółki nie znajdzie się, obiekt i tak będzie wykończony na pierwsze zapowiadane imprezy, czyli mistrzostwa Europy w koszykówce i siatkówce w 2009 r. Zimą 2010 roku zapowiada wejście do hali ze swoim mityngiem lekkoatletycznym Artur Partyka, a już rok później chce zorganizować w niej mistrzostwa Europy lekkoatletów.

- To bardzo realne terminy - twierdzi były skoczek wzwyż. - A potem Łódź będzie mogła starać się nawet o mistrzostwa świata w lekkiej atletyce, bo na razie jest to jedyna budowana hala w Polsce, która będzie spełniać wszystkie wymagania IAAF [Międzynarodowej Federacji Lekkoatletycznej - przyp. red.]. I bardzo się cieszę, że taki obiekt powstaje właśnie w pobliżu ŁKS, gdzie przez 19 lat kariery miałem okazję trenować.

Więcej w portalu Gazeta.pl

Reklama