Lansdowne czas zacząć

źródło: własne / BBC

Planiści dali zielone światło przebudowie narodowego stadionu Irlandii. Po siedmiu miesiącach wnikliwych analiz budowa w końcu może się rozpocząć, choć z pewnymi ograniczeniami.

Reklama

Projekt przez kilka miesięcy wisiał na włosku po tym, jak po jego uchwaleniu posypały się protesty. Niektóre dotyczyły wysokości obiektu, inne wzmożonego ruchu ulicznego czy włączenia w konstrukcję centrum konferencyjnego, a jeszcze inne rozbiórki dwóch domów, która będzie konieczna przy budowie.

Ostatecznie, by pogodzić obie strony, jest zgoda na budowę, ale pod warunkiem... a właściwie pod 23 warunkami. Szczęśliwie żaden z nich w dotkliwy sposób nie wpłynie na projekt, który zakłada budowę nowego obiektu na 50 000 miejsc w historycznym dla irlandzkiego sportu miejscu. Rada miasta przyjęła projekt mimo protestów właśnie ze względu na znaczenie tego wyjątkowego miejsca.

Ograniczenia dotyczą zwłaszcza kwestii organizacyjnych. W ciągu roku na nowym Lansdowne Road będą mogły się odbyć tylko 3 koncerty, podobnie jak na największym irlandzkim obiekcie- Croke Park. Inwestorzy muszą także powziąć specjalne środki, aby w ciągu dwóch lat budowy mieszkańcy nie odczuwali spowodowanych nią niedogodności. Wiąże się z tym także ograniczenie dostępności placu budowy i przyszłego stadionu.

Nowy stadion będzie kosztował 300mln €, z czego 200 przekaże rząd Irlandii, a pozostałą kwotę mają zapewnić przyszli gospodarze obiektu- federacja rugby (IRFU) i piłkarska (FAI). UEFA już zapowiedziała, że w ciągu kilku lat od ukończenia obiektu zostanie na nim przeprowadzony finał Pucharu UEFA lub Ligi Mistrzów. Piłkarze nie wyjdą już na murawę obecnego Lansdowne Road, w czasie budowy funkcję narodowego obiektu przejmie olbrzymi Croke Park, narodowy stadion GAA.

Reklama