Częstochowa: Stadion naprawdę Miejski

źródło: gazeta.pl

Włókniarz nie musi się już głowić, jak zdobyć kilkaset tysięcy złotych na utrzymanie żużlowego stadionu. Od 1 lutego gospodarzem przy Olsztyńskiej jest Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji

Reklama

Na utrzymanie stadionu klubu nie było stać. Tym bardziej że po remoncie koszty wzrosły ponaddwukrotnie. - Sygnalizowaliśmy ten problem w trakcie ubiegłego roku, co spotkało się ze zrozumieniem władz miasta - mówi dyrektor Włókniarza Lech Małagowski. - Dzisiaj mamy potwierdzenie słów prezydenta, który obiecał nam pomóc.

Przejęcie stadionu przez MOSiR uszczupli miejski budżet o przynajmniej 500 tys. zł (takie były wydatki klubu w 2006 roku). Podczas zorganizowanej w czwartek konferencji prasowej w klubowej kawiarni Na wirażu prezydent Tadeusz Wrona wyraził jednak nadzieję, że z czasem obiekt zacznie na siebie zarabiać.

To przedsięwzięcie bardzo trudne i ryzykowne, ale postaramy się mu podołać. Założenie jest takie, aby przynajmniej wyjść na zero. To będzie zadanie dla MOSiR-u. Ten stadion ma potencjał, ale trzeba go wykorzystać - stwierdził prezydent Wrona.

MOSiR chce zarabiać, m.in. organizując koncerty, imprezy dla pracowników firm oraz sportowe. Problem w tym, że ściągnięcie do Częstochowy czegokolwiek i kogokolwiek nie jest proste. Na przykład starający się o organizację turnieju Gran Prix Włókniarz musi stać w długim ogonku chętnych. Poza tym stadion, choć wyremontowany, wciąż nie ma zaplecza z prawdziwego zdarzenia. Takowe ma powstać dopiero w drugim etapie przebudowy.

Szefową stadionu, choć jeszcze nieoficjalnie, została Małgorzata Górska, która przez ostatni miesiąc pełniła funkcję naczelniczki wydziału sportu. MOSiR będzie zarządzał stadionem, ale przy Olsztyńskiej nadal działać mają CKM Włókniarz oraz Sportowa Spółka Akcyjna. Stowarzyszenie za symboliczną opłatę korzystać będzie z pomieszczeń socjalnych, organizować treningi i imprezy sportowe. Tak jak dotychczas, do stowarzyszenia trafią dochody z giełdy, która stanowi finansową podstawę funkcjonowania klubu.

- Rozmowy między stowarzyszeniem a MOSiR-em toczyły się w bardzo dobrym klimacie - podkreśla prezesujący stowarzyszeniu i sportowej spółce Włókniarz Marian Maślanka. - Nam zależało na tym, aby nasza młodzież miała jak najlepsze warunki rozwoju. Co do spółki i zasad, na jakich będzie korzystać ze stadionu, to negocjacje jeszcze trwają.

autor: Tadeusz Iwanicki

Reklama