Stadion Korony pełen problemów

źródło: gazeta.pl

900 krzesełek zniknęło z nowego stadionu piłkarskiego w Kielcach, bo przy projektowaniu nikt nie pomyślał, że ze względów bezpieczeństwa wokół sektora gości musi być "strefa buforowa".

Reklama

Robotnicy już zdjęli dopiero co przykręcone krzesła, bo takie było zalecenie policji, która sprawdzała stadion. Ćwiczenia pokazały, że kibice z tzw. klatek bardzo łatwo mogą się przedostać do sąsiednich sektorów.

Ale likwidacja tylu miejsc nie podoba się kieleckim kibicom. - Nie dość, że nie ma krzesełek w sektorze gości, to jeszcze likwidują sąsiednie sektory! Skandal i paranoja! Po co są nowoczesne systemy zabezpieczeń na stadionie! Kamery, aparatura dźwiękowa?! Po co to wszystko? Jeszcze tylko zrobić zasieki, zaminować stadion i będzie najbezpieczniejszy w Polsce - napisał w liście jeden z czytelników "Gazety".

Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kielcach, który administruje obiektem, również nie kryje rozczarowania. - Smutno mi, że doczekaliśmy takich czasów, że grupka chuliganów ma wpływ na wygląd całego stadionu - mówi. Według niego krzesła zostały zamontowane, bo nikt nie przewidział konieczności utworzenia strefy buforowej. Dębski zapewnia jednak, że sektor będzie wykorzystywany. - Te 900 krzeseł będziemy przykręcać na spotkania międzynarodowe - podkreśla.

Maciej Topolski, rzecznik Kolportera Korony Kielce, deklaruje, że zostaną zwrócone pieniądze wszystkim, którzy kupili bilety na likwidowane sektory. - Zaproponujemy im też inne miejsca. Niestety, cała sytuacja nie wynika z naszej winy. Tak wiele dzieje się w ciągu tych ostatnich dni - żali się.

To nie koniec niespodziewanych zmian na kieleckim stadionie. W poniedziałek przenoszono w inne miejsca tablice świetlne, bo jedną zamontowano... w sektorze dla gości. Dopiero niedawno uzmysłowiono sobie, że w tym miejscu byłyby łatwym łupem dla chuliganów.

W ubiegłym tygodniu ze stadionem był inny problem - z wysianą we wrześniu trawą. To specjalna mieszanka, taka jak na Anfield Road w Liverpoolu. By przyspieszyć jej wzrost, od początku grudnia murawa była podgrzewana, a potem jeszcze przykryta specjalną włókniną. W efekcie trawa wyschła i by zdążyć na pierwszy mecz, trzeba było błyskawicznie sprowadzić z Holandii 20 tirów trawy w rolkach.

Inauguracja zbudowanego za 48 mln zł obiektu już w sobotę. O godz. 19.30 Kolporter Korona w Orange Ekstraklasie podejmować będzie Zagłębie Lubin.

Anna Roży, Gazeta Wyborcza, 29-03-2006.

Reklama