Nie będzie igrzysk na Wembley?

źródło: gazeta.pl

Wygięte rury odprowadzające ścieki mogą opóźnić budowę nowego Wembley o kolejne osiem miesięcy. Angielscy bukmacherzy nie przyjmują już zakładów na to, że stadion będzie gotowy na igrzyska olimpijskie w 2012 roku.

Reklama

Według ekspertów rury wygięły się, bo zostały źle położone. Skutkiem byłoby ich zatkanie i zalanie stadionu. To niejedyny problem - w poniedziałek od dachu stadionu odczepiła się 50- tonowa stalowa belka.

- Ta inwestycja realizowana jest od jednej katastrofy do drugiej - powiedział Stephen Kelly, przedstawiciel Związku Zawodowego GMB. Według niego usunięcie defektu może zająć osiem miesięcy. Budująca stadion australijska firma Multiplex oświadczyła jednak, że Wembley zostanie ukończone w terminie. Oznaczałoby to, że 6 sierpnia odbyłby się na nim inaugurujący nowy sezon piłkarski mecz o Tarczę Wspólnoty.

Po ujawnieniu problemu z rurami angielska prasa podała, że firma bukmacherska Williama Hilla obniżyła stawki na zakłady dotyczące terminu ukończenia stadionu o połowę. Gdyby finał Pucharu Anglii 2007 odbył się na nowym Wembley, można było zarobić tylko osiem funtów za jednego postawionego. A gdyby budowa nie została ukończona do otwarcia igrzysk w Londynie w 2012 roku, za jednego funta można było dostać 50 (przedtem 1:100).

W piątek na stronie internetowej Williama Hilla nie było już zakładów na termin oddania stadionu. Pracownik firmy powiedział "Gazecie", że zostały wycofane na stałe.

Miesiąc temu wybuchł skandal, ponieważ okazało się, iż robotnicy pracujący przy budowie stadionu obstawiali w firmie Paddy Power zakłady, że tegoroczny finał Pucharu Anglii nie zostanie rozegrany na Wembley. W ciągu dwóch dni w oddziałach punktach znajdujących się najbliżej budowy postawiono 10 tys. funtów.

Reklama