Gdzie wiosną zagra Korona?

źródło: gazeta.pl

Jest szansa, by Korona pierwsze dwa mecze Orange Ekstraklasy w 2006 roku rozegrała na stadionie przy ul. Szczepaniaka. W najbliższych dniach kieleccy działacze wyślą pismo w tej sprawie do Warszawy.

Reklama

Przypomnijmy, że nowy stadion zostanie oddany do użytku 1 kwietnia. Do tej pory nie będzie można na nim rozgrywać spotkań. Taki termin jest zgodny z umową, ale krzyżuje szyki klubowi. Jeszcze w marcu Korona musi bowiem zagrać dwa mecze ligowe jako gospodarz - z Pogonią Szczecin i Lechem Poznań, ale póki co nie może zrobić tego na stadionie przy ul. Szczepaniaka, który nie spełnia wszystkich wymogów licencyjnych.

Gdy działacze Korony zorientowali się, że nie będą mogli korzystać z obiektu przy ul. Ściegiennego już w marcu, zaczęli szukać jakiegoś wyjścia z sytuacji. W innym przypadku musieliby rozgrywać swoje mecze minimum 50 kilometrów od Kielc lub na boiskach rywali, ale jako gospodarz - w Poznaniu i Szczecinie. To nie wchodziło w rachubę. Marne były też szanse na to, by terminy tych meczów przesunąć na późniejszą część sezonu, gdy obiekt w Kielcach będzie gotowy. - Terminarz jest bardzo napięty, sezon kończy się wcześniej, a dochodzi jeszcze Puchar Polski - tłumaczono w PZPN.

Kielczanie zaczęli od rozmów z telewizją Canal+, który musiał się zgodzić na rozgrywanie spotkań na starym stadionie. - Z tym nie było problemów. Mało tego - mamy nawet oświadczenie tej stacji, że przeprowadzi z naszego starego stadionu transmisje ze spotkań z Lechem i Pogonią - mówi Wiesław Tkaczuk, prezes Korony. Zaplanowano je na 4 i 19 marca na godz. 13. Następnym krokiem było zasięgnięcie opinii Ekstraklasa S.A., nowej spółki, która będzie zarządzać rozgrywkami pierwszej ligi. - Tu też mamy pozytywną opinię, w dodatku popartą korzystnym dla nas zdaniem innnych klubów pierwszoligowych - dodaje Tkaczuk. Jest też opinia negatywna - od policji, która w ten sposób opiniuje możliwość zabezpieczenia meczu Korony poza Kielcami, np. w Ostrowcu Świętokrzyskim, a zwłaszcza spotkania z poznańskim Lechem.

Teraz Korona wyśle wspomniane referencje do komisji licencyjnej Polskiego Związku Piłki Nożnej. To ona bowiem musi ponownie udzielić licencji warunkowej dla klubu z uwzględnieniem starego stadionu. - Liczymy na zdroworozsądkowe podejście działaczy piłkarskiej centrali. My po prostu nie mamy wpływu na przyspieszenie terminu oddania nowego stadionu - przyznaje prezes Korony.

Decyzja powinna zapaść około połowy stycznia. Pewne jest, że przy Szczepaniaka rozegrany zostanie rewanżowy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski z Legią Warszawa, który zaplanowano na 7 marca.

Reklama